Leasing - firma w kryzysie
Branża zarządzania flotami (CFM) będzie jedną z niewielu, która w czasie spowolnienia gospodarczego ma szansę na wzrost. Liczba aut w zarządzaniu może osiągnąć 135 tys. sztuk. Przedstawiciele branży liczą, że przedsiębiorcy potraktują wynajem długoterminowy jako sposób na poprawienie płynności firm.
Mniejsze jest za to zainteresowanie wyłącznie usługami zarządzania, bez opcji finansowania. Zamiast kupować auta za gotówkę czy kredyt (trudno teraz osiągalny) i zaliczać samochody do aktywów, firmy wolą je wynajmować. Niektóre już teraz korzystają z tzw. leasingu zwrotnego, czyli sprzedają posiadane auta firmie CFM, która; potem wynajmuje je z powrotem za czynsz leasingowy. W ten sposób firmy uzyskują gotówkę.
Te, które już mają flotę w zarządzaniu, również szukają oszczędności. Dlatego rezygnują np. z opcji wyłącznego zarządzania, które nie zakłada finansowania zakupu auta. Pojawia się też zjawisko wydłużania ŁR okresu leasingu. Dzięki temu przedsiębiorcy płacą niższe czynsze za wynajem.
Wydłużanie okresu korzystania z wynajmowanych aut wynika też z tego, że przedsiębiorcy czekają na jasne wersje przepisów o VAT i ewentualnego podatku ekologicznego. Dopiero mając w rękach konkretne przepisy, będą mogli kalkulować, jakie samochody kupić. Na razie często zamawiają nadal tzw. auta z kratką, choć nie wiadomo, czy przepisy pozwalające odliczać 100 proc. VAT od wartości samochodu i paliwa zostaną utrzymane. Branża CFM spodziewa się ich w drugiej połowie roku. Liczy też, że po wprowadzeniu przepisów o leasingu konsumenckim z jej usług zaczną korzystać również klienci indywidualni.
wzrost liczby aut zarządzanych przez firmy z sektora CFM w 2008 roku


